Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
carekk
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 309
Rejestracja: 05 gru 2006, 18:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: prawie ŁdZ

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: carekk » 01 mar 2009, 21:09

po tym meczu można postawic [*] taka padake że poprostu szkoda gadac... dokładnie wracaja stare czasy Rijkarda niestety nie te najlepsze tylko te za które został zwolniony.
ja pier... ale jestem wsciekły . W ogóle nie było pomysłu na gre podanie do przodu i moze cos wymysla. Zero współpracy Messi-Alves. Przegralismy zasłużenie bo już na początku Atletico powinno prowadzic po bramce Heitinigi ale sedzia dopatrzył sie chyba spalonego. Mamy akcje na podwyższenie prowadzenia to kombinuja jak kon pod góre a potem Atletico idzie z akcja i bramka :|
Eidur w pierwszej połowie zmarnował świętna sytuacje, Eto w drugiej połowei to samo, no i Messi jak on tego nie strzelił. Dziś Messi strasznie samolubnie zamiast podac to ciagle sam a co on kur... jest
Może dac szanse Pinto niech sobie pogra bo gorzej już byc nie może już AŻ 4 punkty przewagi . A za tydzien Atletico dostanie lanie od Realu ;]

Wróć do „Hiszpania”