Widzę, że strasznie Ci leży na wątrobie ten artykuł i bez przerwy do tego wracasz. Pisałem już to, ale napiszę raz jeszcze - nie wyzywam od Ciemnogrodu za to, że ktoś marihuany nie lubi. Wyzywam za sposób myślenia i argumentację zupełnie oderwaną od logiki i rzeczywistości.Kamil232 pisze:Po jego stylu i wyzywaniu od ciemnogrodów i wklejaniu jednego artykułu 10 razy.
Raz jeszcze zacytuję o zadam kilka pytań. Może pomożesz mi odnaleźć sens Kamil:
Alkohol przy odpowiednim dawkowaniu nie wyrządza krzywdy - czy nie to samo dotyczy marihuany?Mentor pisze:Alkohol jest dozwolony bo jest zwykły trunek, który przy odpowiednim "dawkowaniu" nie wyrządzi Ci szkód (piwko czy wino) ale można oczywiście przedawkować, tak samo jak leki (po niektórych też nie powinno się prowadzić).
Narkotyki i rzeczy z tym związane to jeden wielki syf i nic pozytywnego. Tym bardziej, że siegają po nie, ci którzy nie znają umiaru - bądz tak im się wydaje
Narkotyki to jeden wielki syf i nic pozytywnego - tutaj przydałoby się rozwinięcie zarówno co do syfu jak i czegoś pozytywnego. Czym pozytywnym jest alkohol?
Tego to w ogóle nie rozumiem.Tym bardziej, że siegają po nie, ci którzy nie znają umiaru - bądz tak im się wydaje
Pomożesz Kamil?


