Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 15 mar 2009, 14:13

Dziś gramy :] Wyjazd do Almerii określiłbym meczem o średnim poziomie trudności - przynajmniej w teorii :P Moim zdaniem siłę tego zespołu dobrze odzwierciedla aktualna pozycja w tabeli - 10 miejsce :] U siebie grają nieźle bo przegrali tylko 2 z 13 spotkań tracąc łącznie 12 bramek.

My z kolei chyba (jeżeli dzisiaj zagramy dobry mecz to przed następnym meczem nie będę poddawał tego w wątpliwość) wyszliśmy z dołka a więc powinniśmy sobie dać radę. Oczywiście jest to mecz z gatunku tych, które wygrać musimy bo Real już swoje w tej kolejce zrobił i nie możemy sobie pozwolić na zmniejszenie przewagi. Królewscy mają teraz bardzo klarowną sytuacją. Grają tylko w rozgrywkach ligowych a więc będą mieli tydzień czasu na przygotowanie się do każdego kolejnego meczu. To niewątpliwie duży handicap, ale przecież ta sytuacja była do przewidzenia i poniekąd jest czymś normalnym. Jeżeli chce się walczyć na kilku frontach to trzeba być do tego przygotowanym a więc ewentualna utrata prowadzenia w tabeli (do czego nie dojdzie - hipoteza ta służy czemu innemu :P ) byłaby tylko i wyłącznie naszą winą. Najbliższe spotkania obydwu ekip wydają się być teoretycznie prostsze i po prostu musimy te mecze wygrać. Mam nadzieję, że przynajmniej utrzymamy obecną przewagę do rewanżowego Everestu a więc momentu w którym Barcelona, Real, Valencia, Villarreal i Sevilla będą grały między sobą.

Nie wiem na jaki skład jutro liczyć. Samu, Xavi i Toure są o krok od zawieszenia a za tydzień gramy z zaskakująco silną w tym sezonie Malagą. Podobnie jak przedmówca wątpię, abyśmy na wyjeździe zagrali dwójką Xavi-Iniesta w środku pola. Nie zdziwię się jeżeli zobaczymy jednocześnie Busquetsa i... Keitę. Ktoś z dwójki Henry/Iniesta chyba dostanie odpoczynek. Wariantów jest sporo i nie pokuszę się o wytypowanie składu. Jedno jest pewne - ktokolwiek by nie zagrał to musimy ten mecz wygrać. Zadowoli mnie 1:0 dla Barcelony po bramce ręką ze spalonego w 95 minucie :lol:

Wróć do „Hiszpania”