13 goli w 3 meczach, z bardzo dobrymi drużynami, ale co ważniejsze świetna gra.
Dziś Villa poza 2 akcjami Carewa w okolicach 20-25 minuty nie istniała. Karny [drugi] i kartka niesłuszne moim zdaniem, ale to niewiele zmienia. The Reds upokorzyli kolejnego rywala i to rywala walczącego o puchary.
Benitez po żadnej z bramek się nawet nie uśmiechnął, to chyba pokazuje, że jest strasznie zdeterminowany. Czy strzelili na 1:0, czy na 3:0 Rafa machał rękami i ich odpowiednio ustawiał do dalszej gry, albo coś zapisywał
Ciekawa końcówka będzie, duża presja na United. Mają mecz zaległy, ale jak Liverpool dalej tak pojedzie, to presja będzie tylko większa i różne rzeczy się mogą dziać.



