Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 05 kwie 2009, 22:04

Emocje niesamowite ale nasza postawa wciąż martwi. Trudno wyciągać daleko idące wnioski bo brakowało dziś kluczowych zawodników czy to z powodu kartek czy kontuzji ale nasza gra po przerwie na reprezentacje nadal wygląda źle. O grze obronnej nie ma co za bardzo pisać bo choć była dziś tragiczna to wiemy wszyscy, że to była bardziej improwizacja niż nasze podstawowe zestawienie. Martwi to, że znowu straciliśmy bramki u siebie a dwumecz z Porto w dużej mierze trzeba rozstrzygnąć na OT jeśli myślimy o półfinale. Mam nadzieję, że duet Ferdinand-Vidic zagra we wtorek tak jak nas do tego przyzwyczaił a nie tak jak w meczu z Liverpoolem. Z Lisandro będą mieli na pewno sporo zabawy. Martwi gra z przodu bo aż za bardzo było widać brak Rooneya, Berbatova i to, że Tevez wrócił z Marsa. Bułgar nie zagra ale dużej poprawy gry Argentyńczyka po 2 dniach bym się nie spodziewał. Trzeba liczyć na Rooneya. A Liverpool nadal w gazie bo wynik 1:0 zupełnie nie odzwierciedlał tego co działo się na boisku. Ciężko będzie się obronić przed The Reds ale mam nadzieję, że dowieziemy tego lidera do końca. Na obronę pucharu LM bym nie liczył choć oczywiście pewnie jak każdy kibic MU o tym marzę.

Wróć do „Anglia”