1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern - Strona 8

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: arek_ahig » 09 kwie 2009, 14:09

Kamil232 pisze:Obrońca Bayernu cofa nogę, a Messi specjalnie na nią wpada i się kładzie
Skoncz juz kolego bo glupoty prawisz. Pomijajac juz, ze karny byl ewidentny, to Lell cofa noge dopiero po kontakcie z Messim. Wyraznie widac, ze wczesniej zrobil ruch noga w kierunku Lionela. Zatrzymal stope, po czym wykonal ponowny ruch w jego kierunku.

Oczywiscie pieprzyc trzy po trzy, komentujac sytuacje druzyny, ktorej sie nie kibicujesz, kompletnie nie majac racji, to pierwszy zabierasz glos. Nie widzialem, zebys przedwczoraj pisal cokolwiek jak to sedzia przekrecil Porto, nie dyktujac dla nich ewidentnego karnego. 8)

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 kwie 2009, 14:14

Ty dalej masz manie z tym karnym dla Porto? :lol: :lol: Karny był,sędzia się pomylił-koniec, pisanie o tym co post jest żałosne.Widząc te filmiki widze że Messi gdyby chciał by to ustal i szukal tego karnego.Był lekko zachaczony i ja bym karnego dał ale czuje że Ronaldo byłby tutaj zjechany jak pies.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13091
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3359
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 09 kwie 2009, 14:27

MGiggs pisze:Widząc te filmiki widze że Messi gdyby chciał by to ustal i szukal tego karnego.Był lekko zachaczony i ja bym karnego dał ale czuje że Ronaldo byłby tutaj zjechany jak pies.
W poprzednim sezonie Eto'o w meczu z MU ustal wejscie Ferdinanda w polu karnym. Gdyby sie przewrocil bylby karny. Ale ustal. Barcelona odpadla. Czasami lepiej poddac sie grawitacji niz biec dalej.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 09 kwie 2009, 14:43

ja bym powiedzial ze w siatkarskich mozliwosciach bryluje Scholes.jego atak w meczu z Zenitem klasa swiatowa.
Klasyka :mrgreen:

Messi zanurkował- Patrzcie jaki nurki wykonuje Ronaldo.
Messi zagrał rekę- patrzecie jak gra rękami Scholes.

I jakie to ma znaczenie? Ronaldo nurkuje, Scholes pokazał nie raz swoje siatkarskie możliwości(po raz enty piszę, że ja nie będę zaklinał rzeczywistości i dlatego, że typ jest z mojej drużyny mówił, że coś było inaczej, żeby tylko coś złego na niego nie napisać :haha: Jeszcze się nie nauczyliście? ) I co z tego pytam się? To nie zmieni faktu, że i Messi nurkował i gra świetnie w siatkówkę.
ani Machesteru kazda swoja porazke probuja na sile usprawiedliwac.chocby ta z Milanem z 2007 roku to najlepszy przyklad.po meczu z Porto czytalem ze slaby mecz bo gracze wrocili z rozjazdow, bo w niedziele byl wazny mecz(tak jakby gracze innych klubow nie jezdzili na mecze i nie grali w weekendy) a gdy wygraja to nastepuje gloryfikacja i robienie z niektorych graczy bogow
:zgon:
2-2. Coś jeszcze? Ja nie zaklinam rzeczywistości i nie mówię ot choćby, że Ronaldo nie nurkuje gdy nurkuje, czy gdy United grają słabo to nie mówię, że przegraliśmy bo nam się nie chciało grać i daliśmy rywalom
Ja nic takiego nie pisałem. I ja np. nie przychodziłem się nabijać jak Barca grała słabo, tylko nabijam się z osób które zaklinają rzeczywistość. Ot wszystko.
I już napisałem z Porto było 2-2, zagraliśmy żenująco słabo. Gramy tak od około miesiąca. Dostaliśmy od Liverpoolu 1-4 :!: gdzie również zagraliśmy tragicznie. Coś jeszcze?
Kilka moich ostatnich wpisów. Rzeczywiście na siłę usprawiedliwiam drużynę... :haha:
Skoncz juz kolego bo glupoty prawisz. Pomijajac juz, ze karny byl ewidentny, to Lell cofa noge dopiero po kontakcie z Messim. Wyraznie widac, ze wczesniej zrobil ruch noga w kierunku Lionela. Zatrzymal stope, po czym wykonal ponowny ruch w jego kierunku.
Messi ewidentnie szukał tego karnego, jak napisał MGiggs spokojnie mógł uniknąc kontaktu. Zrobił coś takiego jak w tym linku co dałem Ronaldo tylko mniej perfdnie. Jakby tak każdy szukał kontaktu i by to gwizdano, to by karnych w meczach było po pięć.
Oczywiscie pieprzyc trzy po trzy, komentujac sytuacje druzyny, ktorej sie nie kibicujesz, kompletnie nie majac racji, to pierwszy zabierasz glos. Nie widzialem, zebys przedwczoraj pisal cokolwiek jak to sedzia przekrecil Porto, nie dyktujac dla nich ewidentnego karnego.
Jakbyś uważnie czytał moje posty, to byś dokładnie wiedział, dlaczego pisze o tym nurku Messiego. Pisałem już o tym trzy razy, czwarty nie zamierzam.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 09 kwie 2009, 14:43

Chlopaczek pisze:W poprzednim sezonie Eto'o w meczu z MU ustal wejscie Ferdinanda w polu karnym. Gdyby sie przewrocil bylby karny. Ale ustal. Barcelona odpadla. Czasami lepiej poddac sie grawitacji niz biec dalej.
W rzeczy samej.

Tymczasem wygląda na to, że pewien Bawarczyk wprowadził mnie w błąd :P

http://www.blaugrana.pl/news/2137/beda_ ... siego.html
Będą odwołania ws. Guardioli i Messiego

Prawnicy FC Barcelona odwołają się do Komisji Kontroli i Dyscypliny UEFA ws. żółtej kartki Leo Messiego oraz odesłania na trybuny Josepa Guardioli.

Argentyńczyk zobaczył żółty kartonik za rzekome symulowanie faulu w polu karnym Bayernu Monachium w 17 minucie wczorajszego meczu Ligi Mistrzów. Po wejściu Lella, arbiter Howard Webb nie wskazał na jedenasty metr.

Konsekwencją tej akcji było zachowanie Guardioli, który oprotestował decyzję angielskiego sędziego oraz bierność sędziego asystenta. Szkoleniowiec Barcelony resztę spotkania musiał oglądać z trybun Camp Nou. Prawnicy Dumy Katalonii odwołają się także od tej decyzji arbitra.

Po meczu Guardiola przeprosił za swoje zachowanie, przyznając m.in., że w taki sposób trenerowi Barçy zachowywać się nie wypada.

W związku ze świętami wielkanocnymi decyzje UEFA poznamy jednak najprawdopodobniej dopiero w najbliższy wtorek, czyli w dniu meczu na Allianz Arena.

Dwa wykluczenia z Manlleu

Pep Guardiola został wczoraj wykluczony po raz pierwszy jako szkoleniowiec pierwszej drużyny. Jeszcze jako trener zespołu rezerw, Pep na trybuny odsyłany był dwukrotnie, co ciekawe w meczach z tym samym rywalem, Manlleu.

Doszło do tego w 17 kolejce Tercera División, kiedy to Barça B zwyciężyła Manlleu 4-2, a Guardiola został wykluczony za protestowanie bardzo ostrej gry zespołu rywala. W rundzie rewanżowej, w meczu rozegranym na stadionie Municipal d'Esports (2-3), Pep nie zgodził się z decyzją arbitra o nie uznaniu gola Pedro, który oznaczałby wynik 2-4 i od 82 minuty spotkanie oglądał z trybun.

Rafa Márquez zawieszony

Rafa Márquez otrzymał w końcówce spotkania z Bayernem żółtą kartkę za grę na czas. To już trzecia kartka Meksykanina, w związku z czym nie będzie on mógł wystąpić w meczu rewanżowym w Monachium.

red85

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 09 kwie 2009, 14:45

fani Machesteru kazda swoja porazke probuja na sile usprawiedliwac.chocby ta z Milanem z 2007 roku to najlepszy przyklad.po meczu z Porto czytalem ze slaby mecz bo gracze wrocili z rozjazdow, bo w niedziele byl wazny mecz(tak jakby gracze innych klubow nie jezdzili na mecze i nie grali w weekendy) a gdy wygraja to nastepuje gloryfikacja i robienie z niektorych graczy bogow
I znowu głupoty. Kto usprawiedliwał porażkę z Liverpoolem, czy AFC w tym sezonie? Z Porto? Nie wiem gdzie, więc prosiłbym o przykłady. Tylko nie słynne już "znam wielu kibiców United i tak mi mówili". Zagraliśmy kiepsko, ostatnio jesteśmy w fatalnej formie, więc osobiście trudno mi uwierzyć, że nawet mając normalne warunki do przygotowania się (nikt mi nie wmówi, że 2 mecze w przeciągu 3 dni, to norma) wiele lepiej by to nie wyglądało. A porażkę z Milanem tłumaczę jak chociażby Tomek Kuszczak - morderczy występ na Goodison i brak kluczowych defensorów. Nie zapominajmy, że to właśnie obrona była kluczem do zeszłorocznych sukcesów.

I rozmawiajmy wreszcie jak faceci, a nie jak cipki - konkretnie powiedz kto i kogo uważał za bogów. Grzechem było zachwycanie się grą Ferdinanda, Vidica, Evry, czy Ronaldo? Przecież to zawodnicy, którzy w wielu plebiscytach byli wyróżnieni. Nie widziałem nikogo, kto by uznawawał za boga Browna, Giggsa, Carricka, czy Teveza...Widziałem za to gadki o Pique.

Awatar użytkownika
muszeq
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 357
Rejestracja: 05 cze 2007, 11:51
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bełżyce

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: muszeq » 09 kwie 2009, 14:53

Obejrzałem tylko 20 minutowy skrót z tego spotkania. Barca zagrała kosmiczny futbol. Podania prostopadłe dopracowane w 110%. Iniesta - fantastyczny zawodnik. Jakość podań, prowadzenie piłki, rajdy na świetnym poziomie. Messi za szybki dla rywali. Gratulacje.

Osobiście ciekaw jestem jak w takiej formie Katalończycy poradzą sobie z Chelsea w półfinale. The Blues pod względem poziomu defensywy są lata świetlne przed Bayernem. Lepsi obrońcy, Essien w formie. Zapowiada się świetny półfinał.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 kwie 2009, 15:04

Pep mocno przesadził dlatego Barca robi błąd że się odwołuje. Przeprosił za zachowanie i powinien odcierpiec kare.Sam wie że zachował się niegodnie.Jeśli Uefa zlikwiduje kare dla Pepa to się mocno ośmieszy. Gdyby Uefa miała rozpatrywać kazdą niesłuszną kartke to miałaby co robić....

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 20208
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 745

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 09 kwie 2009, 15:09

Pamiętajcie wczoraj Ferguson zagrał piekielnie cięzki mecz po raz drugi w ciągu dwóch dni, wcześniej mu sie zespól rozjechał na cały świat, wracali niektórzy po 12godzin, zmienili strefy czasowe, to naprawdę mega trudna sprawa dla nich. Z aTydzień zagraja o tyle lepiej, że na pewno już nie będą zbieraniną zmeczonych kadrami graczy. Mecz wypada w srode czyli daje dzien wiecej odpoczynku, Porto tym razem nie ma szans.

tu masz Red85 cytat z waszego forum.napisal go uzytkownik o nicku Gniazdowy.cytatow po meczu z Milanem niechce mi sie szukac bo bylo ich mnostwo.strzeszcze tylko to ze glownym argumentem bylo to ze Ronaldo i cala formacja ofensywna nie zagrala na swoim poziomie dlatego ze obrona byla niepewna bo nie gral Vidic czy Rio.kolejnym bylo to ze kilka dni wczescniej graliscie z Evertonem.i to byly wasze usprawiedliwienia i to bylo najwazniejsze.to ze Milan zagral jeden z najlepszych meczow ostatnich lat to tylko drugi plan.Bayern tez zagral oslabiony brakiem Lucio, Laham czy Klose i tez grali mecz w niedziele i nikt na to nie zwala przyczyny porazki...

Jeśli ktoś twierzi, że zostaliśmy stłamszeni to o piłce ma marne pojęcie. Popełniliśmy kilka dziecinnych błędów, tak samo zresztą jak na Anfield, i LFC to wykorzystali. Nie potrafili jednak w tym meczu przejąć inicjatywy(ot chociażby jak w meczu z Realem, tam to było stłamszenie), skorzystali "jedynie" na fatalnym dniu Vidica i Evry. Zdarza się.
usprawiedliwienie porazki fatalna postawa Vidica i Evry.to twoj post.
I rozmawiajmy wreszcie jak faceci, a nie jak cipki - konkretnie powiedz kto i kogo uważał za bogów. Grzechem było zachwycanie się grą Ferdinanda, Vidica, Evry, czy Ronaldo? Przecież to zawodnicy, którzy w wielu plebiscytach byli wyróżnieni. Nie widziałem nikogo, kto by uznawawał za boga Browna, Giggsa, Carricka, czy Teveza...Widziałem za to gadki o Pique.
Cenne za piłkarzy zazwyczaj są zawyżone ale Berba to najwyższa klasa światowa, może nie strzela tylu bramek ale fantastycznie kreuje gre jak żaden inny napastnik na świecie.
prosze bardzo post uzytkownika MGiggsa...zaistne Berbatov klasa swiatowa ale cos nie moze sie zblizyc do osiagniec brankowych tych prawdziwych graczy z klasy swiatowej(zaraz sie zacznie ze Berbatov stosuje pressing a u napastnika strzelanie bramek nie jest najwazniejsze) a kreowac gre tak jak on to nikt nie umie...wiecej nie bede szukal ale wasz temat jest "prawdziwa skarbnica wiedzy"

dotego mozna jeszcze znalesc informacje ze Pique to gracz o klase gorszy od Evansa...



noi co cytujac wasze posty naginam prawde??nie umiecie przyjac porazki.nie potraficie napisac byliscie lepsi a jak to napiszecie to i tak dodacie cos w stylu "bo ten mial slabszy dzien"

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 09 kwie 2009, 15:13

mete po co z siebie robisz oszołoma?
Co w moim zdaniu o Berbie jest nieprawdą? :rotfl:
Berbatov jest czołowym asystentem ligi i przez długie miesiące byl na 1 miejscu. Nie będę liczył kluczowych podań bo potrafił ich bardzo wiele notować. Co o berbie napisałem złego?

Pique-Evans. Doprawdy nie macie ani jednego argumentu na postawienie mi pisanie nieprawdy w tym spekcie. Evans gra klase lepiej w MU niż gral Piqe który zawalił pare meczy a w wiekszości grał niepewnie. Pytałem by ktoś mi racjonalnym argumentem to obalil ale nikt takiego nie wymienił.

Nikt nie pisze że Brown jest lepszy od Alvesa Carrick od Xaviego Park od Henrego. Widzialem wszystkie mecze Pique w MU, Evansa też- dlatego mama idealną skale porównawczą.
Ostatnio zmieniony 09 kwie 2009, 15:20 przez MGiggs, łącznie zmieniany 1 raz.

red85

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 09 kwie 2009, 15:19

usprawiedliwienie porazki fatalna postawa Vidica i Evry.to twoj post.
To nie są usprawiedliwenia, a to są fakty. Przegraliśmy przez fatalną dyspozycję Vidica i Evry. Wspominał też o tym Wenger pokrótce. Na boisku nie było widać wielkiej przewagi LFC, ale fatalna dyspozycja przynajmniej dwóch zawodników zdecydowała, że zebraliśmy baty. Ja i mr Wenger mijamy się z prawdą? Z Arsenalem byliśmy słabsi, z Zenitem też. A fakt, że nie ograniczamy się do dwóch zdań, a próbujemy szukać przyczyn porażki to chyba nic złego.
Bayern tez zagral oslabiony brakiem Lucio, Laham czy Klose i tez grali mecz w niedziele i nikt na to nie zwala przyczyny porazki...
Bo każdy spodziewał się takiej porazki. Bayern z ogórkami potrafił nawet dostać 5 bramek. Nie widać różnicy? Bayern nie prezentował się w lidze wybornie. Faktycznie, analogii mnóstwo.
prosze bardzo post uzytkownika MGiggsa...zaistne Berbatov klasa swiatowa ale cos nie moze sie zblizyc do osiagniec brankowych tych prawdziwych graczy z klasy swiatowej(zaraz sie zacznie ze Berbatov stosuje pressing a u napastnika strzelanie bramek nie jest najwazniejsze) a kreowac gre tak jak on to nikt nie umie...wiecej nie bede szukal ale wasz temat jest "prawdziwa skarbnica wiedzy"
Wszystko rozbiega się o to, co kryjesz pod pojęcie "światowej klasy". Przypomnę, że Bułgar w tym sezonie na 30 meczów strzelił 13 bramek i zaliczył 8 asyst. A zaskoczyć Cie muszę, bo rzadko grywa tego najbardziej wysuniętego, co chyba akurat dla wszystkich jest zaskoczeniem.

Ale gdzie te wywyższanie pod niebiosa rzeszy graczy United? Bo myślę, że znalazłbym całkiem sporo postronnych osób, które zaliczają Berbę do zawodników klasy światowej.
dotego mozna jeszcze znalesc informacje ze Pique to gracz o klase gorszy od Evansa...
Tak jest o czym wpsominałem przynajmniej przez ostatnie 2 lata. Tzn. poprawka - Evans jest lepszym środkowym obrońcą.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 20208
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 745

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 09 kwie 2009, 15:27

To nie są usprawiedliwenia, a to są fakty. Przegraliśmy przez fatalną dyspozycję Vidica i Evry. Wspominał też o tym Wenger pokrótce. Na boisku nie było widać wielkiej przewagi LFC, ale fatalna dyspozycja przynajmniej dwóch zawodników zdecydowała, że zebraliśmy baty. Ja i mr Wenger mijamy się z prawdą?
jak wiesz pilka jest gra bledow i wygrywa mecz ten kto popelni ich mniej.ale najlepiej nie docenic klasy rywala tylko przegraliscie bo ten czy ten nie gral na swoim poziomie.rownie dobrze kibi Milanu mogl napisac po meczach z Arsenalem ze przegralismy po bledzie Kalaca.a prawda jest taka ze bylismy gorszy i wlasnie ten blad jest tego dowodem...
Wszystko rozbiega się o to, co kryjesz pod pojęcie "światowej klasy". Przypomnę, że Bułgar w tym sezonie na 30 meczów strzelił 13 bramek i zaliczył 8 asyst. A zaskoczyć Cie muszę, bo rzadko grywa tego najbardziej wysuniętego, co chyba akurat dla wszystkich jest zaskoczeniem.
ja nie napisalem ze jest klasa swiatowa bo dla mnie nie jest.Szewa, Raul, Del Piero to tylko przyklady niektorych graczy ktorzy bedac w swojej szczytowej formie grajac na takiej samej pozycji notowali mase asyst, kreowali gre i nie przeszkdzalo im to zdobywac grubo ponad 20 bramek na sezon.i to dla mniej klasa swiatowa.a nie pilkarz ktory gra ledwo jeden sezon w wielkim klubie i w calej swojej karierze tylko w jednym sezonie przekroczyl liczbe 20 bramek(dokladnie 21) w sredniej lidze niemieckiej.a tak jak zescie na wakacjach pisali ze jest lepszy od Eto'o to obraza dla kamerunczyka

Tak jest o czym wpsominałem przynajmniej przez ostatnie 2 lata.
Pique klase gorszy jest od Rio czy Vidica ale napewno nie od Evansa.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4597
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 187
Lokalizacja: Toruń

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 09 kwie 2009, 15:28

mete pisze:.Bayern tez zagral oslabiony brakiem Lucio, Laham czy Klose i tez grali mecz w niedziele i nikt na to nie zwala przyczyny porazki.."
Prawdę mówiąc, to graliśmy w sobotę. Ale to nie ma znaczenia, nawet gdybyśmy grali w piątek, lepiej by zapewne nie było.

Co do naszych osłabień, można by dyskutować czy grając w pełnym składzie, szczególnie z tyłu (gdzie jakby nie patrzeć Lucio i Lahm to filary naszej obrony, pisałem o tym przed meczem bodaj na 1 stronie tego tematu), rozmiary porażki nie byłyby jednak mniejsze. Takie żalenie się jednak nic nie zmieni.

red85

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 09 kwie 2009, 15:39

a tak jak zescie na wakacjach pisali ze jest lepszy od Eto'o to obraza dla kamerunczyka
Radzę wrócić do tej dyskusji i przeczytać ją raz jeszcze. Powtarzałem to tyle razy, że myślałem, że już wszyscy załapali.
Pique klase gorszy jest od Rio czy Vidica ale napewno nie od Evansa.
Tja. Nie mam zresztą zamiaru się tłumaczyć - zdania od ponad dwóch lat nie zmieniłem. Jonny był i jest lepszy.
jak wiesz pilka jest gra bledow i wygrywa mecz ten kto popelni ich mniej.ale najlepiej nie docenic klasy rywala tylko przegraliscie bo ten czy ten nie gral na swoim poziomie
Nie rozumiem o czym prawisz. Mówię akurat o jednym meczu, w którym Liverpool nas nie zdominował(nieprawda?), a w gruncie rzeczy przez wiele minut to my byliśmy stroną przeważającą(nieprawda?), ale przegraliśmy po głupich, inywidualnych błędach, które zdarzają się może 1-2 razy w sezonie. Podobne zdanie wyraził kilka dni później Wenger. Nie mówiłem, że byliśmy lepsi, że nam się nie chciało. Był to wyrównany mecz, który przegraliśmy po prostu głupawo. Jak jednak zaznaczyłem - takie mecze się zdarzają. A klasy LFC nie umniejszałem - zagrali dobre spotkanie, niezwykle solidnie w tyłach.

A Szewa, Raul, czy Del Piero w okresie szczytowym byli najlepszymi zawodnikami na swoich pozycjach. Jak dla mnie nie trzeba być najlepszym, aby być postrzeganym jako klasa światowa. Dla Ciebie najwidoczniej trzeba - kwestia tego czy faktycznie ktoś z nas się myli, czy po prostu jest to subiektywne odczucie. Jak dla mnie to drugie, a Ty tymczasem oskarżasz kibiców United o to, że robią z jakiś tam grajków bogów. Jesli argumentem ma być tenże Berbatov, to jestem zawiedziony.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 20208
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 745

Re: 1/4 fin. LM: Barcelona - Bayern

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 09 kwie 2009, 15:47

A Szewa, Raul, czy Del Piero w okresie szczytowym byli najlepszymi zawodnikami na swoich pozycjach. Jak dla mnie nie trzeba być najlepszym, aby być postrzeganym jako klasa światowa
nie trzeba byc najlepszym ale trzeba grac na poziomie zblizonym i akcentowac to bramkami bo tego oczekujemy od napastnikow.a Berbatov tymi bramkami nie powala.33 mecze i 13 bramek to wynik nie rewelacyjny no ale coz wazne ze jest "klasa swiatowa" bo gra w Manchesterze.skonczmy dyskjusje bo wy i tak wiecie lepiej a kibice innych druzyn to tylko dodatek na forum

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”