To co Torres robił z naszymi obrońcami...
No ale tego mozna się było spodziewać. Mimo tego że napastników w Arsenalu dostatek, to szkoda że Hiszpan nie biega w koszulce z armatą na piersi. A były kiedyś ku temu poczynione pewne starania....
Kolo, Mikael... Sagna mógł zostać w domu i się kurować. Najbardziej w tym wszystkim szkoda Fabiańskiego.
Zapewne każdy fan Arsenalu wolałby, żeby taką formę zaprezentował w sobotę, no ale cóż...
Wolej Torresa, strzał Benayouna pod koniec 1 połowy, obrony klasy światowej. Nawet strzał Torresa na 3-3 to nie była specjalnie jego wina. Fernando tak zakręcił obrońcami że miał tyle miejsca, że to była właściwie 11.
Problem Fabiana jest taki że czasami wychodzi kiedy nie trzeba, albo zostaje kiedy trzeba wyjść
Oczywiście wszyscy teraz rozpływają się nad Arszawinem. Hehe, tylko zauważcie że oprócz akcji bramkowych (za co mu oczywiście chwała) nie pokazał właściwie nic godnego uwagi. W pierwszej połowie (do momentu zdobycia bramki), myślałem że Andrzej został w szatni. 0 aktywności, chęci i ambicji. Dopiero jak zaczął strzelać to dostał wiatru w żagle i pod koniec meczu to się nawet wracał do obrony, ba w DMa zabawiał
Ale fajnie że jest w Arsenalu zawodnik, który może zdobyć bramkę strzelając zza pola karnego
Song kolejny świetny występ. A Nasri... jest genialny.



