Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Sammyy » 24 kwie 2009, 10:20

Jarzinho pisze:Kolejne spotkanie to dla mnie osobiście najmocniejszy rywal z maratonu jesli chodzi o La Lige. Valencia osiągneła świetna forme i wrócili do walki o LM. Napewno widząc niewielką róznice pomiedzy nimi a 3 zespolami za nimi beda grać bardzo skoncentrowani i zeby przedewszystkim nie przegrać.
Ja tam się dziwie wam. Owszem Valencia ostatnio osiąga fajne wyniki, ale styl jakiś cudowny nie jest. Defensywa gra ostrą padakę, druga linia natomiast obojętne w jakim składzie nie gra i tak rywala zdominować nie umie. Prawda jest taka, że wyniki są lepsze niż gra. Oczywiście wszystko wyłączając mecz, a raczej drugie 45 minut meczu z Sevillą, która grała w 10.
Jarzinho pisze:Villa także strzela jak szalony. Jego wynik strzelecki lepszy nawet od Eto'o patrzac na ilosc rozegranych spotkań.
Dupa, prawie połowę bramek to on z karnych nastrzelał. Z gry strzelił dwie ostatnio fakt, ale czy to coś zmieni to ciężko powiedzieć. Dla mnie jego forma jest średnia, chociaż i tak bez niego to nie mamy nawet cienia szansy na sukcesy...
krzychu212 pisze:Tak przykładowo Valencia zagra bez Joaquina i Albeldy,
Joaquin i tak ostatnio gra dużo gorzej niż Pablo, jakby mógł zagrać to i tak pewnie od ławki by zaczął. Albelda też żadna strata. Tak jak pisałem wyżej, obojętne jaki środek gra to i tak jest katastrofa. Jedynie jego doświadczenia trochę szkoda. Zagramy pewnie w linii Baraja - Marchena/Fernandes (wolę Hiszpana).

U buka gram na Barcę z podpurką. Remis dla nas będzie cudem.

Btw. Ostatnio w co drugim meczu mamy karne :D

Wróć do „Hiszpania”