Sprawa jest dość oczywista.Cesar spóźnił się z wyjściem do pilki. Potem musiał gonić, ale jak wyszło każdy widział. A Faulu nie było, nikt go nie atakował. Poprostu zawodnik Barcy znalazł się w okolicy...Kurde, szkoda tej bramki. Powiem szczerze, że osobiście nie umiem ocenić tej sytuacji obiektywnie. Z jednej strony przeszkodzono Cesarowi w interwencji, z drugiej i tak źle wybijał piłkę, był też poza piątką.... mniejsza o to.
Mimo wszystko Valencia ma trochę pecha, bo Barca zagrała na tyle słabo że nie powinna zdobyć choćby punktu. Świetny mecz Hernandeza dla mnie zdecydowanie najlepszy na boisku. Kawał serducha do walki, dynamiczny w ofensywie, strzelił świetną bramkę. Bardzo mi zaimponował. Tymbardziej że pierwszy raz go na oczy widzę (znaczy kiedyś już go widziałem, ale kompletnie nie zwróciłem na niego uwagi a tu proszę


