Skoro potrafisz docenić grę w destrukcji po powinieneś docenić Barcelonę. Niektórzy (niekoniecznie Ty) wypowiadają się w taki sposób jakby Barcelona grała jakiś fartowny futbol oparty na gwiazdach w ofensywie i dlatego ma takie wyniki bo gwiazdy grają znakomicie. Tymczasem to co nas różni od Barcelony z poprzednich sezonów to bardziej gra w destrukcji niż w ofensywie bo filozofia klubu (a więc gra piłką a nie ganianie za piłką) się nie zmieniła. W tyłach jest za to dużo lepiej. Oczywiście naszą strategią jest raczej 'najlepszą obroną jest atak' bo kiedy mamy piłkę to trudno nam zrobić krzywdę, ale zauważ ile bramek traci Barcelona. Rozegraliśmy tyle samo kolejek co Manchester czy Inter (liderzy swoich lig i prawdopodobnie przyszli mistrzowie) i sytuacja wygląda tak:
Manchester United - 63/23 po 34 kolejkach
Inter Mediolan - 60/25 po 34 kolejkach
FC Barcelona - 100/28 po 34 kolejkach
Jednym imponuje strategia żelaznej defensywy opartej na zasiekach, wilczych dołach, fosie i autokarze a innym podoba się zespół, którego obrona polega na nie oddawaniu piłki rywalowi (bez piłki nie zaatakujesz) i jednocześnie efektownej grze z przodu.
No i jeszcze słówko o tym wymaganym zwycięstwie nad Chelsea. Przecież oczywiste jest, że mecz pomiędzy wielkimi zespołami mogą się zakończyć różnie i wcale nie dają nam ostatecznego werdyktu w kwestii kto jest lepszy. Po to rozgrywa się w sezonie 60 spotkań a nie 2, aby można było ocenić ekipę. Ja i wielu innych kibiców oraz postronnych fanów piłki zgodzi się, że bez względu na rezultat jutrzejszej potyczki to Barcelona była w tym sezonie zespołem najlepszym. Ewentualnie jakaś druzgocąca porażka z Chelsea mogłaby nieco zatrzeć te wrażenie.


