Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

red85

Re: 1/2 finału LM: FC Barcelona - Chelsea Londyn

Post autor: red85 » 05 maja 2009, 9:32

Skoro potrafisz docenić grę w destrukcji po powinieneś docenić Barcelonę. Niektórzy (niekoniecznie Ty) wypowiadają się w taki sposób jakby Barcelona grała jakiś fartowny futbol oparty na gwiazdach w ofensywie i dlatego ma takie wyniki bo gwiazdy grają znakomicie. Tymczasem to co nas różni od Barcelony z poprzednich sezonów to bardziej gra w destrukcji niż w ofensywie bo filozofia klubu (a więc gra piłką a nie ganianie za piłką) się nie zmieniła. W tyłach jest za to dużo lepiej. Oczywiście naszą strategią jest raczej 'najlepszą obroną jest atak' bo kiedy mamy piłkę to trudno nam zrobić krzywdę, ale zauważ ile bramek traci Barcelona. Rozegraliśmy tyle samo kolejek co Manchester czy Inter (liderzy swoich lig i prawdopodobnie przyszli mistrzowie) i sytuacja wygląda tak:

Manchester United - 63/23 po 34 kolejkach
Inter Mediolan - 60/25 po 34 kolejkach
FC Barcelona - 100/28 po 34 kolejkach
Nie chcę mówić za innych. Moge jedynie powiedzieć, że mnie nie imponuje linia obrony Barcy. Co innego jednak gra w defensywie całej drużyny, bo ona na pewno pozwala chociażby na takie, a nie inne posiadanie piłki. To trzeba cenić.

Co do United - mnie nie imponuje nasza gra defensywna w tym roku. Owszem, są mecze, kiedy gramy w tym elemencie świetnie, ale za często zdarzały się słabsze występy.
No i jeszcze słówko o tym wymaganym zwycięstwie nad Chelsea. Przecież oczywiste jest, że mecz pomiędzy wielkimi zespołami mogą się zakończyć różnie i wcale nie dają nam ostatecznego werdyktu w kwestii kto jest lepszy. Po to rozgrywa się w sezonie 60 spotkań a nie 2, aby można było ocenić ekipę. Ja i wielu innych kibiców oraz postronnych fanów piłki zgodzi się, że bez względu na rezultat jutrzejszej potyczki to Barcelona była w tym sezonie zespołem najlepszym. Ewentualnie jakaś druzgocąca porażka z Chelsea mogłaby nieco zatrzeć te wrażenie.
Zasadniczo bym się zgodził, bo w podobnych tonach wypowiadałem się w trakcie sezonu 2006/2007 i zdanie podtrzymuję, ale ilekroć oglądam ligę hiszpańską zastanawiam się, czy aby te fenomenalne Wasze występy nie wynikały również z faktu, że przeciwników mieliście po prostu mizernych, a szczególnie jeśli chodzi właśnie o grę obronną. Wybaczcie, nie chcę Wam umniejszać, bo naprawdę Wasza gra bywa imponująca, ale mówię o swoich subiektywnych odczuciach. Nie neguję tego co mówisz, jedynie poddaje w wątpliwość i głośno myślę :)

Wróć do „Puchary Europejskie”