Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: Asteniu » 15 maja 2009, 18:35

Akarin pisze:No to faktycznie mało gra.

Z tym, ze grał na początku sezonu to musiało mi sie cos mocno pomylić. Pamiętałem, ze grał z Barcą, ale to już sezon temu było. Czas szybko leci :P Jak dla mnie to on mógłby spokojnie walczyc o pierwszy skład, no, ale wy macie tam swojego Banege. Przez to, że nie gra jego rozwój jest spowolniony. Tak jak mówisz, najlepszym rozwiazaniem jest wypożyczenie. Najlepiej do jakiegoś średniaka z 1 ligi, np. Malagi. Po sezonie mielibyście ogranego, dobrego Dma. Coś jak Bayern z Kroosem zrobił, na 1,5 roku na wypożyczenie, a potem może walczyć o pierwszy skład w macierzystym klubie.
Wiesz co tego to ty mi mówić nie musisz, powiedz to zarządowi i trenerom. W sumie niby Banega aż tak nie przeszkadzał Camacho, bo jak pisałem to oni grają zupełnie inaczej i nie wykluczone że gdyby nie było Banegii to te minuty przejął by Raul Garcia, choć część na pewno Camacho. Najgorsze jest to że my dajemy szansę gry nie naszemu zawodnikowi (Banega), a marnujemy własnego.

Poprzednim roku po spotkaniu z Barceloną, zostało tylko 12 kolejek PD, a Camacho wystapił w 10 z czego w 9 w podstawowym składzie. Jednak było to także spowodowane tym że z drużyny odszedł Maniche do Interu na wypożyczenie i zrobiło się miejsce, mimo to Camacho może nie grał rewelacyjnie, ale grał dobrze. W tym sezonie jak gra to widzę że gra dużo odważniej niż na samym początku, gdzie rzadko kiedy miał piłkę, a głównie był od przerywania akcji rywala.

Może trochę dziwić czemu akurat Camcho grał w meczach z najlepszymi rywalami. W tamtym sezonie debiut przeciwko Barcelonie, w LM przeciwko Liverpool'owi, 2 mecz w tym sezonie przeciwko Realowi. Akurat największą bronią naszego zawodnika to siła psychiczna, mentalnościowa jest bardzo mocny. Przed tym pamiętnym pojedynkiem z Barcą, Aguirre już na trzy dni przed meczem zapowiedział że postawi na Camacho i wy wywiadzie przyznał że kompletnie nie boi się tego że się chłopak spali, bo jak powiedział żaden inny jego zawodnik nie ma tak silnej psychiki jak młodszy o parę lub paręnaście lat Camacho. Boję się że z Camahco stanie się to samo co z Gabim i Mario Suarez'em. Ten ostatni też był gwiazdą każdej kategorii wiekowej reprezentacji Hiszpanii, a ostatecznie został za 900 tys euro sprzedany do Mallorki, a tutaj rośnie kolejny dobry DM, Koke.

Wróć do „Hiszpania”