Nie chodziło mi o bramki tylko głównie o asysty bo tu wielkiej różnicy w statystykach także nie było. Jak dla mnie po prostu obaj w tym sezonie nie zagrali na miarę swoich możliwości. Chodzi mi jedynie o zaprzeczenie stwierdzeniu że Berbatov gra dobry sezon a Tevez padakę. Przyszły sezon powinien dać prawdziwy obraz Berbatova. Tevez w pierwszym sezonie też wszedł w drużynę z marszu ale grał lepiej niż w obecnym. Zobaczymy jak będzie z Bułgarem.Kamil232 pisze:No chyba jednak pozycja ma znaczenie? Tevez w wiekszości spotkań grał Strikera, Berbatov cofniętego, więc jasna sprawa, że Argentyńczykowi łatwiej było zdobywać gole.
Druga sprawa jest taka, że to pierwszy sezon Berbatova w naszym zespole, więc on musiał poznać swoich partnerów, partnerzy musieli poznać jego styl, a było to tym bardziej utrudnione, że nie przepracował z zespołem okresu przygotowawczego tylko wszedł w trakcie sezonu. Tak więc nie miał łatwo. Masz rację szału jakiegoś nie ma, ale biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki jestem zadowolony z wyniku Bułagara. I myśle, że przyszły sezon jak przepracuje z nami okres, my go przygotujemy pokaże jego prawdziwą wartość.
Wątpię. Kupiliśmy Berbę za grubą kasę, United gdyby chcieli zakontraktować Teveza zrobiliby to dawno temu. Fani stoją za nim murem dlatego co chwilę słyszymy, że niby Manchester coś robi żeby go zatrzymać ale IMO to ma na celu tylko uspokojenie atmosfery przed decydującymi meczami. Ferguson i Gill mówią o kryzysie i rozsądnym wydawaniu pieniędzy czyli innymi słowy nie damy 30 mln a na pewno znajdą się tacy, którzy dadzą za Carlitosa tyle ile chce Kia. Może United czekali do końca rozgrywek i chcieli sprawdzić ile uda się zarobić. Tyle, że teraz jest już raczej za późno. Gill mówi, że wszystko rozstrzygnie się w czerwcu ale mówi też o innych klubach więc pewnie nie liczy na pozostanie Carlosa. Sam Tevez sprawia wrażenie obrażonego i kolejnymi wywiadami tylko oddala się od United. Też polubiłem kolesia bo kibicuję United od dobrych kilkunastu lat i zawsze uwielbiałem tę drużynę za waleczność, nieustępliwość i walkę do końca. Tevez uosabia wszystkie te cechy, które decydują dla mnie o tożsamości Manchesteru United. Nie widzę tego, mimo, że w pewnych aspektach czysto piłkarskich przewyższa Argentyńczyka u Berbatova, może stąd zawsze stawałem po stronie Teveza. Tożsamości, która w pewnym momencie miała groźną tendencję do zacierania się, nie tylko w MU ale w całej Premiership. Dla mnie jednak przesądzonym jest już jego odejście. I wina moim zdaniem jest po obu stronach. Działaczy, którzy olali sprawę jak i piłkarza, który jak napisał Kamil nie może być ważniejszy od United. Odchodzili już z tego klubu istotniejsi piłkarze a Manchester nadal jest na topie. Obawiam się jedynie tego, że Tevez odejdzie do któregoś z naszych rywali i tam będzie wielką gwiazdą bo predyspozycje ku temu ma. 25 lat, nie jest kontuzjogenny, waleczny, zaadoptowany w lidze angielskiej, wiele mu nie brakuje.BaSSu pisze:Zobaczycie, że Ferguson zrobi konferencje, zaprzeczy wszystkiemu a Tevez zostanie
Problem w tym, że jesteśmy na topie już trzeci rok, z każdym kolejnym coraz ciężej jest się na tym szczycie utrzymać a strata jakby nie patrzeć dobrego, rozpoznawalnego piłkarza może negatywnie wpłynąć na tę dobrze działającą maszynę. W podobnym tonie wypowiadali się również piłkarze. Nic nie ujmując naszym młodym napastnikom, ja osobiście jednak pokładam nadzieję na przyszły sezon jedynie w Welbecku. Ale nawet on nie jest IMO jeszcze w stanie robić takiej różnicy jak Tevez np. w meczu z Tottenhamem. A nie wierzę, że United sięgną po jakieś mocne nazwisko do ataku. W przypadku kontuzji Roo byśmy leżeli i kwiczeli. Najgorszym co mogłoby nas teraz spotkać to poza Tevezem, odejście Ronaldo i to gdzieś w końcówce okienka. Niby mówi, że zostanie ale po finale LM też mówił, że zostaje, co było potem wiemy wszyscy. Teraz wiele zależy od Pereza, jak będzie chciał go wyciągnąć będziemy mieli kolejną szopkę, kto wie może nawet ze smutnym zakończeniem - Perez przecież słynie z wyciągania piłkarzy niemożliwych do wyciągnięcia. A wtedy będziemy mieli problem...









