O to mogło Menterowi chodzićTo jest piłka, o jakiej się marzy od małego. Przecież jak dzieciaki wychodzą na podwórko, to nie ustalają sobie: - Dobra, strzelimy szybko gola, a potem się murujemy, walimy łokciami, jeździmy wślizgami i gramy na utrzymanie wyniku… Nie, dziesięcioletni chłopcy chcą się trochę pokiwać, pograć w dziadka, założyć kilka siatek, wygrać 14:11. I Barcelona przeniosła na najwyższy poziom to, o co tak naprawdę chodzi.



