czytajac miedzy wierszami florentino stwierdzilem, ze marysia raczej nie odejdzie, mimo ze nie mialbym jej odejsciu nic przeciw. no ale to perez, nie mozna wykluczyc niemal wszystkiego. na razie zachowuje sie jak wytrawny polityk - duzo, o wszystkim i o niczym, a ciemny lud lyka.
bienias - dziury w srodku to akurat kaka by nie zalatal. a na pewno nie sam. kaka rozgrywac na srodku boiska nie bedzie.



