Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 11 cze 2009, 12:22

Mętlik w głowie.
Straciliśmy niesamowitego, wybitnego gracza i żadna kasa tego nie zwróci. Przyjście dwójki Young i Valencia nie załata w połowie tej straty. Panowie mogą brylować w PL, przyjdą najważniejsze mecze międzynarodowe, i zabraknie obu doświadczenia i ogrania międzynarodowego. Będę wyglądać jak Ronaldo w Lizbonie w 06 roku czy Mediolanie w 07 roku czy Arsenal w tym roku z nami. Jedynie przyjście Franciszka Ribery'ego może nieco załatać tą stratę. Ale to i tak nie ta klasa. Szkoda ogromna szkoda, tracimy Cracka dzięki któremu odnieśliśmy tyle sukcesów w ostatnich latach, tego który robi różnice, że to my mamy 3 Mistrze z rzędu a LFC czy CFC nic. Na moje oko marzenia Fergiego o zdominowaniu Ligi Mistrzów można odłożyć do lamusa. Żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał, nie twierdzę, że odejście jednego gracza sprawi, że nagle będziemy się bić o utrzymanie. Będziemy walczyć o wszystko nadal, ale tym razem może zabraknąć tego czegoś, tego co brakowało do tej pory LFC czy CFC, tej iskry, którą mają tylko gracze ze ścisłego topu, tego ostatniego klocka.

Ciekawy jestem co teraz wymyśli Fergie. Odchodzi Tevez, odchodzi Ronaldo. Marzyłbym o przyjści Younga, Ribery'ego i Benzemy. Ale to science-fiction. Trzeba budować zespół wokół Rooney'a. Przychodzi jego czas, albo wskoczy do ścisłego top 5 na świecie i to on stanie się tym co nas prowadzi do trofeów albo czekają nas chudsze lata.

Wróć do „Anglia”