Gilardino mial chyba po prostu ciezka noc.
Odnosnie Ronaldo - ciesze sie, ze bede mogl go ogladac w akcji jeszcze czesciej. Swietny zawodnik i jesli trener sensownie ustawi Real to da sobie rade, ale jestem pewny, ze chusteczek bedzie potrzebowal duzo wiecej niz w Anglii. Mam tylko nadzieje, ze Ribery do was nie trafi.



