Wg mnie Kazuki będzie podjarany tym, że udało mu się być tak wysoko, a że ma najmniej paliwa z pierwszej 10 to będzie cisnął od początku, by wywalczyć jak najszybciej lepszą pozycję niż na starcie wykorzystując to, że jest lżejszy od reszty. Znając życie znowu się nasz japoński kamikadze zamota i wyląduje na bandzie nawet nie koniecznie po kontakcie bezpośrednim z innym bolidem


