Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 01 lip 2009, 14:28

Sorry, ale Carrick na takie powolne budowanie pozycji miał czas, bo United było wtedy całkiem sprawnie funkcjonująca machiną.
Wtedy byliśmy w dużo gorszej pozycji - mało kto dawał nam szanse na przegonienie Chelsea.
Teraz odeszli Tevez i Ronaldo, którzy w znacznym stopniu stanowili o ofensywie MU
Ronaldo owszem, Tevez niewiele.
więc to chyba zrozumiałe, że oczekuję od Valencii, że jak najszybciej wskoczy na jak najwyższy poziom - bo jakoś sobie nie wyobrażam ataków bez efektywnego prawego skrzydła.
To nie jest topowy piłkarz, więc trudno od niego oczekiwać natychmiastowego progresu.
Ktoś tam wczesniej napisał, że Ronaldo jest nie do zastąpienia. Co za bzdura - a jak było z Beckhamem? Też wszyscy płakali, że to koniec MU i co? Na jego pozycji pojawił się Cris - uważacie, że źle go zastąpił? Swoją drogą, chciałbym jeszcze Becksa zobaczyć w koszulce Czerwonych Diabłów - jakiś pożegnalny mecz, czy coś...
Becks to był fantastyczny piłkarz i po dzień dzisiejszy żałuję, że nie gra dalej w United. Nie zmienia to jednak faktu, że nigdy nie był tak ważnym piłkarzem dla United jak Ronaldo. W ostatnim sezonie dosyć często siadał nawet na ławce, bo świetnie z prawej strony radził sobie Ole.

Uważam pomimo wszystko, że sobie poradzimy z taką stratą. Zaczniemy grać pewnie inaczej, ale nie oznacza to, że z gorszym efektem...
Z najnowszych plotek... No to chyba już po Benzemie, "Marca" donosi, że przeszedł do Realu:/ Jakoś tak z całego serca życzę Realowi wszystkiego najgorszego:P Zero trofeów, plaga kontuzji, jakieś 5. miejsce w lidze...:P
Stare info masz ;)

Wróć do „Anglia”