To co zagrała Wisła to był koszmar, musieli być mocno zdumieni, że Levadia jest poukładana taktycznie i jeszcze, o Boże, gra pressingiem. Zawiedli wszyscy, od piłkarzy, po Skorżę, który przyczepił się do gry jednym napastnikiem, a piątka w pomocy biega bez sensu, bo obrona wali długie podania. Monstrualna nieporadność, taka taktyka ze słbszymi zespołami to zawsze był strzał w stopę. Wiadomo, że Wisła na początku zawsze gra słabo, więc w trakcie przygotowań nie miała prawa zagrać dobrze, ale to co pokazali było żałosne. Jeszcze kwestia osłabień. Miała Wisła najlepszą kadrę w lidze, najlepszą ławkę, a teraz kontuzje 4 piłkarzy i nie wiadomo co się dzieje. Podobna ilość kontuzji była w meczu z Barceloną w Krakowie i nie było problemu. Teraz po puszczeniu Niedzielana, Beto, Baszczyńskiego nagle pojawiają się zawodnicy z MESA. Wisła MUSI ściągnąć prawego obrońce i napastnika, bo aktualnie w kadrze jest trzech, z czego Boguski się leczy. A w kwestii dwumeczu, to Wisła sama sobie zgotowała ten los i czeka ją największy hardkor; musi strzelić bramkę na wyjeździe.
PS. Kirm się Bednarzowi fantastycznie udał. Ciekawe kiedy będzie chciał odejść, skoro chciał iść do silniejszej ligi już w tym okienku, ale nie było ofert.



