A tak bardziej poważnie to cieszę się, że nie było zbyt wiele kurtuazyjnych wypowiedzi Eto'o w stylu "od zawsze chciałem tu grać", "to spełnienie moich marzeń", etc. Przed Samu ciężkie zadanie. Przygodę z klubem rozpoczyna w dobrym stylu, miejmy nadzieję, że z Diego stworzą skuteczny atak. Ostatnio mieliśmy jednego wyraźnego lidera jeśli chodzi o zdobycze strzeleckie. Tym razem poraz pierwszy od niepamiętnych czasów mamy w składzie bardzo bramkostrzelnych napastników, którzy w poprzednim sezonie dla swoich byłych klubów strzelili ponad 50 bramek (Milito 24, Eto'o 30).



