Akurat stwierdzenie, że w spotkaniu z AV zabrakło szczęścia jest prawdziwe. Jeśli mecz oglądałeś, to wiesz o czym piszę (i nie powinien przeszkodzić Ci w tym fakt, że jesteś kibicem MU).
Brak pieniędzy, o którym wspomniałeś też jest jak najbardziej sensowną wymówką. Nie zawsze, ale jednak. W tym okienku rozpieszczani przez amerykańskich właścicieli nie jesteśmy. Chociaż niektórzy i tak uważają, że wydaliśmy jakieś kolosalne pieniądze...
Nie przypominam sobie, żeby kibice LFC narzekali na terminarz. Chociaż nie da się ukryć, że ciągłe rozpoczynanie sezonu na wyjeździe jest męczące.



