Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka. Moim zdaniem nie było w tej parze jednoznacznego faworyta.Wilmore pisze:Ale z tym jak z tym Brugge - wierzcie sobie dalej w to, jak w bzdurę, że Lech był faworytem, nikt Wam nie zabrania.
Lech miał szansę, niestety troche zabrakło.
Nie zawsze wygrywa ten, kto stwarza sobie wiele okazji w meczu, sztuką jest wygrać, gdy nie wszystko toczy tak, jakby się chciało.
Możesz mówić co chcesz, ale Lech otarł się o grupę LE. Styl w jaki by tego dokonał w moim mniemaniu nie byłby najważniejszy. Tu liczył się cel. Cel, którego niestety nie udało się zrealizować
Kwestia popularnego na tym forum pompowania balona w kontekście Lecha mnie tylko rozbawia.
Trzeba wierzyć w swoją siłę, a nie tylko stale bredzić i narzekać jak to jesteśmy na straconej pozycji w starciach z europejskimi drużynami.
Z taką mentalnością niczego się nie zwojuje.
Gdy się ma za wiele respektu dla rywala kończy się tak jak w Tallinie...
Lech potrafił zawalczyć o dobry wynik w zeszłym sezonie z europeiskimi drużynami, w tym też walczył. Niewątpliwie z gorszym skutkiem. Nie dał się jednak skompromitować czego nie nie można powiedzieć o jeszcze aktualnym Mistrzu Polski.



