Beenhakker miał wtedy w ekipie Gullita, Rijkaarda, Van Bastena i Koemanów. Z taką paką nie wygrał ani jednego meczu w bardzo łatwej grupie z Irlandią i Egiptem. Po prostu klasa. Warto też przypomnieć, że spierdolił Holandii awans do Meksyku w 86. Do MŚ 2006 awansował - tak jak wspomniał cloner - dzięki pomocy sędziego, który nie wiadomo czemu nie uznał gola dla Bahrajnu. W strefie Concacaf pokonał tylko Panamę, Gwatemalę i pewny wówczas awansu MeksykWilmore pisze:* 1/8 finału Mundialu 1990 z reprezentacją Holandii
W Polsce piłkarze są do dupy, nic nie da się z nich wycisnąć. Dziwne, bo jeszcze dwa lata temu byli w stanie prezentować międzynaradowy poziom, a kadra młodzieżowa dzielnie walczyła z Argentyną na MMŚ. Mamy takich piłkarzy jak Jeleń, Kuba, Obraniak, którzy bez watpienia mogą grać na europejskim poziomie. Nie pamiętam, żeby Engel albo Janas miał do dyspozycji taką linię pomocy. Ale nie, to drewno, z tego nic się nie wyciśnie....


