I to jest dla mnie wielki powód do dumyBez Sissoko radzimy już sobie bardzo długo
No i należy sobie też zadać jedno ważne pytanie (zajebiście ważne pytanie) - kogo My się boimy?
a kto się boi? Ja tam nie mam wątpliwości, że wygramy. Mecz z Bordeaux w Turynie to łatwiejszy pojdynek niż ostatnie w Rzymie. Mimo całego szacunku do zespołu Blanca
Zresztą Ferrara zrobił golbalną wymianę informacji z Deschampsem więc o rywalu wiemy wszystko
bardziej liczę jednak na Legro tej kwestii. Niech Legro rozbija w powietrzu a Canna asekuruje i gra w parterzeCo do Chamakha to Cannavaro też ułomkiem w grze głową nie jest
Na szczęście Fiorentina jest po przerwie na reprezentację, (17 czy 18 to wypadnie jakoś), więc Maratonu nie maBayern, Palermo i Fiorentinę
Inna sprawa, że do końca września będziemy mieli na koncie wyjazdowe mecze z Romą, Lazio, Genoą i Bayernem..


