Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 15 wrz 2009, 1:01

Macie dosyć mocno przebudowaną linię obrony, pomoc z dwoma nowymi zawodnikami w podstawie, więc zawsze mogą wystąpić jakieś tarcia i zgrzyty
Ta mocno przebudowana obrona to 2 nowych zawodników, którzy świetnie znają Chielliniego z reprezentacji i z których jeden już był wielkim liderem JUVE. Nie jest tak źle jak by się wydawało :P Zresztą JUVE gra bardzo równo. Od samego początku przygotowań zdarzyła się jedna wpadka (mecz z Villarealem) tak JUVE gra bardzo równo i nie ma mowy o braku zgrania czy wachaniach formy.
Wg Ciebie silniejszy jest Juventus. Ja natomiast nie wiem. Wg mnie ciezko nawet wskazać faworyta, chociaż chyba jednak Juve, ze względu na własne boisko.
Jeśli dla ciebie JUVE to drużyna pokroju Bordeaux to naprawdę gratuluje :lol: Nawet bez Del Piero, Diego, Sissoko i Chielliniego JUVE ma znacznie więcej atutów. Choćby Buffon, Cannavaro, Felipe Melo, młody Marchisio, Amauri, Iaquinta, Camoranesi, wreszcie świetnie dysponowany Tiago, bardzo zdolny Giovinco. Z dużo słabszymi zawodnikami w 11 JUVE potrafił wygrywać z Realem, Interem, Milanem, Romą czy Fiorentiną i to nie tylko na własnym stadionie. Nawet nasza największa porażka zeszłego sezonu czyli dwumecz z Chelsea to dobry wynik biorąc pod uwagę to co pokazali niedługo potem The Blues z mocarną Barceloną. Tak poprostu jest, że JUVE w meczach o wielką stawkę spina się niemiłosiernie i zawsze osiąga bardzo dobre wyniki. Przejrzyj sobie mecze JUVE z mocnymi zespołami w ostatnich latach i znajdź mi wpadkę :wink:
A to przepraszam. Co nie zmienia faktu, że po jednej dobrej połowie z Chievo i po jednym meczu z Romą taka opinię mozna uznać za nieco wybujałą
pewnie, że tak, ale potencjał widać w nim ogromny. Diego zagrał już na samym początku swojej kariery w JUVE lepiej niż większość kiedykolwiek 8)

Wróć do „Włochy”