Po spokojniejszej analizie musze nawet nieco lepiej ocenic Inter niz wczoraj na goraca. To prawda, ze pomoc zagrala slabo, ale akurat w tej formacji to chyba nikt sie nie spodziewal, ze zdominujemy Barce. Inna sprawa, ze zalozenia taktyczne byly dosyc oczywiste - Motta i Javier mieli glownie pracowac w defensywie. Zadani ofensywne spoczywaly na Sneijderze i Muntarim w efekcie z przodu grala tylko trojka Eto'o, Milito i Wesley, troche malo i do tego wszyscy grali pod ogromna presja rywala.
Natomiast jezeli mecz ocenimy z perspektywt defensywy to okaze sie, ze Julio nie byl zmuszony do ani jednej ponadprzecietnej interwencji. To jedenk spory progres w stosunku chocby do meczu z Manchesterem gdzie musial dokonywac cudow.
Problem mamy z Chivu, on w defensywie jest wyborny, ale na ligowe spotkania troche bez sensu wysylac pilkarza ograniczajacego sie tylko do obrony.



