Jak nie odróżniasz przypadku Hiddinka, gdzie pracował cały czas dla tego samego gościa, i Beenhakkera, który sobie za plecami pracował dla Feyenordu to gratuluję. Dodając jeszcze "przyszłość Feyenordu zacznie się w lipcu 2009" to już wiemy jakim wielkim profesjonalistą jest Leo i czemu zagraliśmy tak fatalnie.Znakomity przykład tego, jak głęboko w lesie jest polski futbol, a jeszcze głębiej kibice, którzy nie rozumieją mechanizmów tego sportu.


