Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 01 paź 2009, 10:28

Michał M pisze:
maestro pisze:środek pola sprowadzony na ziemie,
I to przez kogo. Jakby mi ktoś jeszcze z miesiac temu powiedział, że przeciwko Juve zagra pomoc Mueller-Ottl-Schweinsteiger, to bym go wyśmiał. A tu, proszę...
To dla mnie wielka niespodzianka. Spodziewałem się, że JUVE bez problemu przejmie środek pomocy. Nawet bez Sissoko i z bez formy Diego JUVE ma o klasę lepszą pomoc. Tymczasem w pierwszej połowy gry w pomocy nie było, Bayern grał momentalnie piłkę do ataku w zasadzie z pominięciem pomocy, gdzie nie trzymał piłki ani na chwile i pomoc JUVE jedyne co mogła to gonić za Riberim czy Robbenem jak Camoranesi, który raz za razem musiał naprawiać błędy w kryciu Grygery.
Maccabi chyba nie jest takim chłopcem do bicia, jakby się wszystkim zdawało. Bordeaux ledwo z nimi wygrało, grając u siebie. Nam przez większosć meczu w Tel Awiwie (to nie pomyłka, tam był mecz) też ciężko szło.
Teraz już nie ma chłopców bo bicia, którzy nie wiedzą co mają robić na boisku (bo nie grają polskie zespoły) nie ma co się nastawiać, że mecz nawet z najsłabszym zespołem sam się wygra. Aczkolwiek nie wierzę by Maccabi coś w tej grupie zdobyło. Mają zero punktów i pewnie się to nie zmieni.

Wróć do „Włochy”