Ronaldo oczywiście kontuzjowany, czemu mnie to nie zdziwiło. Gość z urazem pojechał na kadrę, bo banda pajaców sobie bez niego nie poradzi, ledwo ból trochę minął i już oczywiście musiał grać od początku
Wkurwiłem się, jak zawsze przy przerwach na reprezentacje.
Teraz czekam, aż w środę rano Cristiano trochę przestanie boleć i zagra z Maltą, żeby gromadka cieniasów urwała mu nogę.



