Te kilka miesięcy to moim zdaniem wystarczająco dużo, by było widać jakieś efekty. Przecież nie piszę, że Real już teraz powinien grać z wykorzystaniem pełni swojego potencjału. Dobrze wiem, że to niemożliwe. Jeśli jednak drużyna jest dokładnie w tym samym miejscu, co w meczu z Deportivo, to trzeba o tym pisać. Robienie dobrej miny do złej gry to kiepski pomysł, bo skończyłoby się to katastrofą. Nie jestem zwolennikiem twierdzenia, że jest źle bo tak i Pellegrini dimision. Zawsze miałem cierpliwość do trenerów i nigdy nie chciałem ich pochopnie wywalać (tak jest i teraz!), a wyjątkiem był tylko Luxemburgo, który chciał zrobić z Realu Brazylię C. Wskazuję konkretne rzeczy, które mi się nie podobają i które trzeba poprawić, a część z nich (ustawienie niektórych piłkarzy) można zmienić szybko.MazurXIII pisze:RealFan - jak ty chcesz widzieć efekty pracy trenera po 4 miesiącach z przemeblowanym jak to u was składem to pogratulować (Smuda w Lechu potrzebował...2 lata) - geniusza na ławce już mieliście 2 razy - Capello - ale wasz zarząd nie potrafił go docenić...
Jeśli Benzema, którego nigdy nie ceniłem zbyt wysoko, przychodzi do klubu jako gwiazda za duże pieniądze, to chyba normalne, że czegoś od niego oczekuję? Chcę, by mi udowodnił, że się myliłem, a on robi na odwrót. Karim zagrał dobrze tylko w swoim debiucie z Shamrock Rovers. To był jego jedyny dobry mecz! Gdzie był pod grą, pokazywał się do podań itd. Jedyny! Bo to, że parę razy strzelił gola nie znaczy, że grał dobrze. A skoro tak słabo (momentami tragicznie) grający zawodnik (o uznanej w Europie marce!) jest w dodatku ciągle wystawiany do pierwszego składu, kosztem piłkarza lepszego, najlepszego gracza Realu w zeszłym sezonie, to coś jest nie tak. Jego przypadek jest taki, że ja jego słabej gry nie wiążę z aklimatyzacją, bo nie widziałem w nim tego, co widzieli w nim inni. Co za tym idzie nie wierzę własnym oczom, że ktoś w ogóle próbuje go porównywać do wielkiego Luisa Nazario de Limy! Ruud wszedł na boisko po długiej kontuzji i z miejsca zagrał dużo lepiej. Benzema musi w końcu coś udowodnić albo będę po nim jeździł i to zasadnie.MazurXIII pisze:Benzema - o aklimatyzacji waść słyszałeś?
Nie wierz w głupie artykuły. Owena szkoda, bo grał dobrze, ale Anelka? Ten gość w Realu nie pokazał nic. Raul utrudnia życie Francuzowi? Czym? Tym, że gra o dwie klasy lepiej od niego? Przecież artykuł a AS'a to wielka bzdura:MazurXIII pisze:poza tym z tego co obija mi się o uszy Raul Francuzowi życia nie ułatwia - nie pierwszy raz z resztą - vide Anelka,Owen...)
Bzdura! Raul cały czas się cofa tak jak robił to w latach ubiegłych, bo taki ma styl gry.W tym Realu Madryt Raúl po prostu musi walczyć o swoje - cały czas znajduje się w polu karnym, nie schodzi na skrzydła, a ponadto nie gra pod Benzemę.
Komuś nie przyszło do głowy, że Benzema jest statyczny (prawie jak Huntelaar) i nie pokazuje się do podań? Ja się pytam w drugą stronę - jak często piłkę podaje Benzema? Gość niemal cały czas próbuje strzelać zamiast podać do lepiej ustawionego kolegi.Co więcej, wydaje się, że Karim nie jest ignorowany tylko przez Raúla. Bowiem w środę jedynie Kaká podał Francuzowi piłkę więcej niż dziesięć razy.
Fenomen Kaki ma to do siebie, że nawet nie chcę się zastanawiać, jak na PK mógł grać tak fajnie, a teraz może tak kaleczyć. On podobnie jak Benzema zasługuje na ławkę



