I jeszcze wniosek z komentarzy:
Ferrara nie wie co się stało, ale wszystkich przeprasza. Branc przeprasza wszystkich, ale dalej wierzy w projekt, trenera i piłkarzy jednocześnie uznajac wyższość rywala, a Legrottaglie uważa, że Bayern nie zasłużył na zwycięstwo i celuje w scudetto, lige europejską oraz puchar włoch. Jednym słowem nic się nie stało...


