Bezsensowna napinka - co z tego, jeśli mamy Neste, Pato, Ronaldinho, może nawet zmobilizuje się Pirlo, jeśli nie mamy boków obrony, na środku pola jest olbrzymia dziura, w ataku Borriello nie umywa się do piłkarzy z ManU.
Więc nawet jeśli Nesta pokryje Rooneya tak, jak kiedyś, to i tak nic z tego nie wyjdzie, bo Valencia czy inny Nani zrobi z Jankulovskiego/Zambrotty/Abate wiatrak i będzie wstyd.
Dwa lata temu pokazaliśmy olbrzymi dystans dzielący ówczesny Manchester do geniuszu, jednak w przyszłym roku United powinno się za to zemścić - mamy dużo słabszy skład, a United do tego czasu załatwi swoje problemy i będzie po Milanie.
Więc napinka wspominająca kompromitację United na San Siro jest bezcelowa, skoro za dwa miesiące na tym samym San Siro będziemy walczyć o remis.



