Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", największy od dawna transfer Lecha Poznań zbiegł się w czasie z gigantyczną transakcją z udziałem jego sponsora.
We wtorek piłkarzem Lecha został reprezentant Białorusi Siergiej Kriwec. Kiedy podpisywał on kontrakt z klubem, Amica sprzedawała swoje fabryki Samsungowi.
W ostatnich miesiącach Lech miał kłopoty finansowe, związane z brakiem awansy do fazy grupowej Ligi Europejskiej. W dodatku drużyna "Kolejorza" nie mogła wrócić jesienią na swój obiekt w Poznaniu, który wciąż jest przebudowywany.
We wtorek właściciel Lecha, Jacek Rutkowski, sprzedał fabrykę we Wronkach z liniami montażowymi lodówek i pralek. Otrzymał za nią 76 milionów dolarów. Sobie zostawił fabrykę w Poznaniu.
Według dziennikarza "Dziennika Gazety Prawnej" możliwe jest, że Koreańczycy z Samsunga zdecydują się też zainwestować w Lecha Poznań. Wiosną "Kolejorz" wystąpiłby w takich samych koszulkach jak Chelsea Londyn - niebieskich z napisem "Samsung" na piersiach.
Ten napis miałby szansę zastąpić "Betclic", który w związku z ustawą antyhazardową może wkrótce zniknąć z koszulek lechitów.



