Co do Aquilani'ego - tragedia. Włoch oprócz tego, że zupełnie nie może się wpasować w tempo meczu, to jeszcze zalicza naprawdę dużo strat, niedokładnych podań. Woli walki też nie widać. Transfer na wielki minus póki co.
Poza tym polecam obejrzenie rzutu wolnego LFC z pierwszej połowy (27 minuta bodajże), gdzie Gerrard, Agger i ktoś tam jeszcze naprawdę bardzo fajnie piłkę rozegrali. Jeśli chodzi o Liverpool to jest to nowość.



