Moglismy ten mecz zarowno wygrac, jak i przegrac. Henry zagral dzisiaj najlepsze 45 minut w tym sezonie, strzal w poprzeczke swietny, szkoda ze po przerwie gral juz zdecydowanie slabiej.
Toure i Keita nie zagraja w styczniu i naprawde oby sie na nas nie zemscilo to, ze nie bedzie zadnego transferu.
Zlatan dzisiaj slabo, czesto dokonywal zlych wyborow i chyba przelecial kiedys żonę sędziego
Szkoda, ze nie bylo dzisiaj Messiego. Zreszta nie podoba mi sie to, ze wrocil tak pozno.
Lechu O. gadal dzisiaj cos o tym, ze jutro mozemy stracic lidera, ale nie wiem ile prawdy w tej jego teorii, skoro proponowal dzisiaj wpuszczenie Jeffrena, ktory jest przeciez kontuzjowany do konca stycznia



