W ataku mamy duet Inzaghi-Huntelaar.
W tym duecie jeden piłkarz gra jak piłkarz przed emeryturą, prawie w ogóle nie biega, czeka na okazje, liczy na podania z głębi pola i nawet nie wypracowuje sobie pozycji;
A tym drugim jest Inzaghi.
Mamy chyba jasność co do hierarchii w ataku - dziś Pippo umiejętnościami i aktywnością bije Holendra na głowę.



