Jak to jest, ze przegrywamy, a biegac chce sie tylko Diego i obroncy Chielliniemu(!) ?
O ile obrona zagrala w miare przyzwoicie, a bramka byla wynikiem fatalnego zagrania De Ceglie, o tyle w ofensywie poza Diego nikt nie potrafil niczego sensownego stworzyc.
Melo tragedia jak zawsze. Masa niecelnych podan, masa strat, dodatkowo w 80 minucie powinien wyleciec z boiska za faul na strzelcu bramki Cardo, jako ze mial juz wczesniej na swoim koncie zolty kartonik. Jego oceny nie moga zmienic nawet 2 dobre interwencje w naszym polu karnym.
Jako jedyny sposrod kibicow Juve twierdzilem, ze to grajek przecietny, a wrecz slaby, a tlumaczenia niektorych, ze jest to wynikiem zlego ustawiania go na boisku i powierzania mu nieodpowiednich zadan, zrzucam raczej na zapozyczenie tych opinii od Dungi, etc., anizeli wlasne przemyslenia, bo tak sie sklada, ze (L)oczkerson i pozostali, ktorzy podzielali jego zdanie, zaczeli sie wypowiadac w podobnym tonie dopiero po wypowiedziach w mediach, wczesniej nic o tym nie piszac.
Generalnie pozytyw po tym spotkaniu jest taki, ze prawdopodobnie Ciro przelal szale goryczy i mam nadzieje, ze najdalej jutro przeczytamy, ze nie jest juz trenerem Juventusu.



