Moim zdaniem zagraliśmy bardzo dobrze. Inna sprawa, że Bolton pod wodzą nowej miotły zupełnie dzisiaj rozczarował. Obecność Fabregasa na boisku zrobiła jednak swoje, podobnie jak Tomasa i Eduardo, który grał świetne zawody. Klepka z Ceskiem przy pierwszej bramce - palce lizać. Craig poprawnie i trzeba się cieszyć, bo stawka spotkania spora. Kolejne bezbarwne zawody Arszawina. Coś się z nim dzieje, bo już od kilku tygodni grał po prostu słabo.Magnum pisze:Gramy nawet dobrze
Chwila grozy meczu? Wtedy, gdy Cesc musiał na chwilę zejść z boiska. Miałem wrażenie, że utyka i odnowił sobie uraz. Na szczęście nic się stało.
Za kilkadziesiąt godzin kolejne starcie z Boltonem, więc skoro wygraliśmy na Reebok to i u siebie powinniśmy dać radę.



