Ręce opadają, jak fani Interu, trzykrotnego z rzędu mistrza Włoch, raz za razem zdobywającego go dzięki kilkunastopunktowej pomocy od sędziów, narzekają na to, że ktoś im zrobił krzywdę. Naprawdę.
Ręce opadają. Hipokryzja równa chyba tylko wypadkowi, w której Fryzjer narzekałby na sędziowanie przeciwko Amice.
Zwłaszcza, że to nie wina Milanu.
A meczem z Juventusem chyba tylko Wy możecie się przejmować - w końcu zespół Ferrary nie jest w stanie wygrać z Catanią, co najwyżej z Wami.
To nie narzekanie i obrona interesów klubu. To czysta hipokryzja.



