Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: arek_ahig » 23 sty 2010, 23:18

Momo mial sporo strat, ale zazwyczaj byly one niegrozne. Nie bylo tak jak dzieje sie to w przypadku Melo, ze jest jednym z ostatnich zawodnikow i idzie kontra, po ktorej pada gol. Ja rozumiem, ze starasz sie caly czas dowodzic, czego wlasciwie w gruncie rzeczy nie robisz, tylko odnosisz sie do pustej retoryki, ze Melo nie jest wcale tak slaby jak wiekszosc sadzi, ale doprawdy trzeba by byc niewidomym, aby nie dostrzec, ze straty Sissoko wynikaly z jego aktywnosci w ofensywie, a nie jak to ma miejsce u Brazylijczyka nieporadnosci, a wrecz niemoznosci zagrania prostego podania do przodu.
Dodatkowo Melo tych podan wykonuje w porownaniu do Malijczyka w przeciagu meczu stosunkowo niewiele.
Mimo ze nie cenie Ferrary jako trenera to trzeba uczciwie przyznac, ze chlop ma troche pecha, bo w prawie kazdym spotkaniu, ktore przegralismy, rywale nie mieli zadnych, badz co najwyzej jedna sytuacje na zdobycie bramki i te bramki zdobywali.
Pytanie na ile to jest pech, a na ile wina Ciro.
Inna kwestia sa stwarzane przez nas sytuacje.
To co nie podoba mi sie osobiscie bardzo w Ferrarze, to jego brak odpowiedzialnosci za wyniki zespolu. Powinien uczciwie przyznac, ze nie poradzil sobie w Juventusie, o czym swiadcza wyniki uzyskiwane przez zespol pod jego wodza i podac sie do dymisji. On jednak wziecie odpowiedzialnosci za zespol rozumie jednak zgola odmiennie i zamierza trwac na swoim stanowisku, co ma podobniez dowodzic jego odpowiedzialnej postawie. :|

Wróć do „Włochy”