Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kamil232 » 23 sty 2010, 23:52

Wg tych cytatów Berba>Eto'o,a w odniesieniu do Ibry co najmniej tak samo dobry,a nawet i lepszy w niektórych elementach piłkarskiego rzemiosła (m.in kreowanie gry),najlepiej podający piłkarz na świecie i w ogóle 8-y cud świata.To ile ten skończony geniusz ma bramek i asyst w tym sezonie na koncie?
ty piszesz to poważnie czy sobie żartujesz? Jeśli piszesz to poważnie to stary gdzie się rodzą tacy jak ty? :shock:
Upierałeś się przy tym, że kibice MU twierdzili, że Zlatan jest lepszy niż Berbatov, wkleiłem cytaty 3 z nas którzy najaktywniej brali udział w tej dyskusji i jeden po drugim stwierdził co już wkleiłem i pogrubiłem
Tak jak wspomniałem na początku wg. mnie Bułgar jest gorszy od Szweda
I żeby nie było - nie mówię, że Berba jest piłkarzem lepszym.
Berba jest słabszy od Ibry ogolnie
i gdybyś typie miał za grosz wstydu, to byś zamknął japę i się nie odzywał przez miesiać po takiej kolejne wtopie, ale nie ty wklejasz mi jakieś cytaty z których NIC nie wynika, nikt tam nie twierdzi, że Bułgar jest lepszy od Zlatana, tylko co niektórzy wskazują na pewne elementy rzemiosła w których wg. nich jest być może lepszy i wskazują na walory Berby.
Dla ciebie Berbatow to wysoki napastnik wygrywający główki?Cofnięty napastnik/rozgrywający?A może bramkarz?Zdecyduj się wreszcie i bądź konsekwentny,a nie zmieniasz zdanie co 3 m-ce
A gdzie ty tu widzisz typku sprzeczność? Fakt jest taki, że w naszym zespole niższy napastnik gra na szpicy, a wyższy gra cofniętego. Reszta to twoje słodkie pierdzenie.

Tyle, udowodniłeś, że jesli ktoś tutaj jest świnią której jak ktoś pluje w twarz a mówi, ze deszcz pada to na pewno nie jestem ja. Po raz enty się skompromitowałeś, upierałeś się, że kibice United twierdzą Zlatan>Berba wkleiłem czarno na białym jak było naprawdę, jednak ty swoje. Jest na to tylko jedno określenie hipokryta. Żegnam :)

Gibson dał fenomenalna zmiane ze omało sie nie połamał na pilce przy probie szybszego niz tempo zółwia biegu. Zreszta miał 3 debilne straty ale co tam
To fakt, Gibson zagrał dzisiaj tragicznie. Do określenia jego występu akurat dzisiaj pasowało to co pisałeś zawsze, czyli kopał się w czoło, masa strat itd.
Niech Vidic wraca bo Evans zamiast gruntowac pozycje 1 stopera w MU zbliza sie poziomem do Browna a nie Vidica.
Tutaj też się zgodzę, dzisiaj Gilas czy jak to się tam piszę, wydymał go jak prostytutkę. Przypominam sobie, że nie dawno też go ktoś tak wkręcił w ziemię, ale już nie pamiętam kto. Mam nadzieję, że Jonny się ogarnie.

Wróć do „Anglia”