Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26723
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6655

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Boromir » 24 sty 2010, 12:40

Ta drużyna nigdy nie będzie grała na poziomie jeżeli będą w niej grali tacy gracze jak Grosso czy Grygera. Grosso nie potrafi wygrać pojedynku 1 na 1, wczoraj został zrobiony w taki sposób że nawet ja bym się wstydził. A to jest mistrz świata przecie... I pomyśleć, że on na mundial pojedzie :hardkor:
Nie wiem co wy chcecie od Sissoko, zagrał przyzwoicie, na pewno lepiej niż Melo ale to też nie jest typowy DM żeby od niego oczekiwać cudów. Nie jest to jeszcze Sissoko z zeszłego sezonu ale on na pewno nam się przyda. I co do Amauriego - nie zagrał wczoraj znowu tak tragicznie, dochodził do dośrodkowań, a że w większości były one dupnej jakości to i strzałów miał mało. Po czerwonej kartce Gigiego (dobrze się chłop zachował, szkoda, że na próżno) zrobiłbym dokładnie taką samą zmianę jak Ferrara.

Z drugiej strony rywale w ostatnich dwóch meczach strzelają na naszą bramkę 3 razy celnie i zdobywają 3 bramki :angry2:
Candreva? Ze dwa razy go widziałem na prawym skrzydle i raz pod naszą bramką jak przelatywał nad nim Risse. Tyle.

P.S. No przecie wiadomo, że Rocky przed walką o MŚ przegrywał wiele walk. Był raczej przeciętnym bokserem ale dzięki walce, charakterowi i ciężkiej pracy wdrapał się na sam szczyt pokonując przeciwności losu. Miał mentora który mu pomógł w ciężkich chwilach, który okazywał mu zaufanie. Wypisz wymaluj Ciro.

Wróć do „Włochy”