Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 25 sty 2010, 1:50

Łukasz_ pisze: nie sądzę aby Buffon miał wtedy czas na takie rozważanie i analizy, miał sekundy na podjęcie decyzji.
Buffon, nie należy do ciężko myślących i doskonale wiedział co robi. Mógł, albo nie robić nic i po prostu wyciągnąć piłkę z siatki, co oznaczało by pewną już porażkę, albo rzucić wszystko na jedną szalę i kosztem czerwonej karki dla siebie, ratować punkt drużynie. Wybrał mniejsze zło (dla klubu nie dla siebie) i jest to w prostacki wręcz sposób oczywiste :wink:

Wróć do „Włochy”