Tak. A Mutu kokaina się pomyliła z mąką przy pieczeniu ciasteczek dla biednych dzieci.użądliła osa
Bawić się w dyskusję o tym nie mam zamiaru, bo to nie temat na to, sam zresztą domyślam się Waszego stanowiska, natomiast dobrze pamiętam naszprycowanych piłkarzy Juventusu biegających po boisku jak wkurzony nosorożec na amfetaminie, i na każdy przypadek dopingu w Juventusie patrzyć będę właśnie przez pryzmat tego, że już raz się Wam upiekło.
Tak samo nie mogę zmusić się do szacunku dla Borriello jako człowieka za spożywanie dopingujących środków, tak widząc Cannavaro na boisku przypominam sobie tę wredną pszczołę i waszą ekipę sprzed paru lat. Od dopingu w sporcie nienawidzę bardziej tylko managerów, znam takie tłumaczenia jak osa czy natrętny kaszel, nie jestem w stanie żywić szacunku do postaci o to posądzonych.



