Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7743
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 794

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maciek_88 » 04 lut 2010, 22:33

Minęło już parę dni od zwolnienia Ferrary, ale dopiero teraz mam więcej czasu by to skomentowac.

Oczywiście była to decyzja trafna, ale powinna nastąpic o wiele wcześniej czyli w grudniu. O tym, że Ciro się pogubił w ustawieniu, zmianach pisac nie trzeba, bo każdy głupi to wie. Szkoda, bo na początku sezonu do sposoby czytania gry w trakcie meczu naprawdę nie można było miec pretensji. 2 kolejka - mecz z Romą, De Ceglie na lewej obronie (Grosso nie było, Molinaro do odstrzału od początku) nie radził sobie, efekt? Wchodzi Legro a Chiellini idzie na lewą stronę defensywy i od tego czasu Romy w ataku nie ma. 3 kolejka - w pierwszej połowie Caceres objeżdżany przez Kolarova, niewspomagany przez Camora. Po przerwie na prawą stronę przeniesiony Marchisio by wspomagał Martina i tyle było akcji w ofensywie Rzymian. Do tego jak pisałem, w pierwszych spotkaniach defensywa grała naprawdę bardzo dobrze. Jedyny gol stracony to bomba De Rossiego z dystansu. Pierwsze oznaki nieporadności to porażka z Palermo, gdzie pod koniec graliśmy taką pokraczną taktyką, że szkoda gadac a potem straty punktów. Szkoda, że Ciro nie pozostał dłużej przy 4:2:3:1, gdzie z Sampą czy Atalantą wyglądało to naprawdę dobrze, ale zniechęcił się porażkami z Napoli (gdzie mecz załatwiło wprowadzenie skrzydłowgo na lewej stronie u rywali i przegrana to wina boków obrony) czy z Bordeaux (gdzie jednak Ciro pokazał brak jaj i koniecznie chciał wkomponowac do tej taktyki Del Piero, który do tego 3 w ofensywnej pomocy już się nie nadaje i jednocześnie odstawienie Giovinco). Potem równia pochyła - szkoda.

Teraz mamy Zacca i niektórzy płaczą nad 3 obrońcami a chciałbym przypomniec, że graliśmy już taką taktyką na tle mocnego rywala i nie wyglądało to źle. Było to z Bayernem w LM w sezonie 2005-06, gdzie po upokorzeniu w Monachium (wynik 2:1 nie oddawał tego jak zostaliśmy w tym meczu zgwałceni) Capello ustawił zespół w Turynie 3:4:1:2 - http://www.juvepoland.com/news.php?id=4490 . Efekt? 2:1 a gola straciliśmy po strzale z wolnego Deislera i szmacie Abbiatiego (2 najgorsze mecze wypożyczenia to były te z Bayernem) i rywale nie szaleli jak w pierwszym spotkaniu. Aczkolwiek po powrocie do gry Giovinco i Iaquinty nie obraziłbym się na typowe 3:4:3 gdzie oni idealnie pasują do tej taktyki.

Wróć do „Włochy”