Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Cris7
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6209
Rejestracja: 04 lip 2005, 22:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Bydgoszcz/Gdańsk

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Cris7 » 20 lut 2010, 14:44

Oczywiście, że para Brown-Evans jest nawet nie do porównania do Rio-Vidic, ale wydaje mi się, że trochę przesadzasz. Nie widziałem dzisiaj tak wielu błędów w ich wykonaniu. Kilka owszem się zdarzyło, ale nie jakoś śmiertelnie poważnych. Te wybicia mógłby tylko Johny poprawić, bo za dużo strat przez to notujemy zamiast utrzymywać się przy piłce.

Dobry mecz z obu stron, wydaje się że przewagę ma Everton. Szkoda bardzo tej straconej bramki, ale na taką bombę Bin Ladena nie było rady. Co najwyżej można było szybciej zaatakować Rosjanina lub chociaż spróbować zablokować ten strzał. Bo Edwin nie miał już nic do powiedzenia. Szkoda też tej zmarnowanej sytuacji Rooney'a, gdzie już minął Howarda i źle zabrał się z piłką. Przy tej akcji warto pochwalić Berbatowa za śliczne podanie. Ogólnie rzecz biorąc jednak trochę więcej spodziewałem się po Roo. Gramy przecież z Evertonem, a on trochę przechodzi obok meczu. Ale myślę, że w drugiej połowie jeszcze pokaże w jakiej jest dyspozycji.

Wróć do „Anglia”