Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2354
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: wianuch » 21 lut 2010, 22:59

Zajebisty mecz :!: 90 minut porządnej gry chyba pierwszy raz Królewscy utrzymywali zajebisty poziom przez całe spotkanie. Marcelo chyba dostał polecenie od Pellegriniego, że ma tak grać, bo jego przecież w obronie wogóle nie było i tak jak mówiłem dla mnie to było 3-5-2. I robiąc za skrzydłowego zajebiście dawał radę. Kaka się trochę obudził, parę niezłych zagrań, ale pojedynku 1-1 nadal nie udało mu się wygrać. W każdym bądź razie róznica jest widoczna w formie Brazylijczyka na tle innych meczy. Szkoda tych spalonych z dupy, szkoda sam na sam CR bo 8-2 spokojnie było w zasięgu. Pierwsza bramka Alonso w Realu - to cieszy. No i głupio stracona druga bramka, ja bym nią obarczył Ramosa który średnio kumał co się wokół niego dzieje w tej sytuacji. Poza tą sytuacją Sergio zajebiste dalekie podania, podobnie jak Alonso właśnie takich zagrań od nich oczekuje. Naprawdę poza tym drugim golem nie ma się do czego przyczepić do naszych graczy.

Ciekawe czy zaraz będzie masowy atak kibiców Barcy, że karne z dupy czy sobie dadzą spokój?

Wróć do „Hiszpania”