No faktycznie, gdzie to czytasz? Bo chyba nie na tym forum i nie na tej stronie. Zdajemy sobie doskonale sprawę z naszych słabości, do których należy - niestety - również brak pełnego zgrania Francka z resztą drużyny. Co powoduje, że jako kolektyw prezentujemy się w tej chwili nieco słabiej niż w momencie, w którym rozgramialiśmy Juventus. Co by też nie mówić - Fiorentina zagrała oba spotkania z nami jako zespól doskonale ułożony w defensywie. Z drużyną grającą otwartą piłką gra byłaby dla Bayernu zupełnie inna...red85 pisze:Ogólnie jednak od dawna dziwi mnie optymizm kibiców Bayernu, bo ich drużyna poza kilkoma tygodniami w tym sezonie nie wygląda jak zespół, który jest zdolny do gry o najwyższe cele w Europie. A tymczasem czytam jak to Bayern nie ma się kogo obawiać...
Prawda, że Micho odstawiał już różne numery w tym sezonie, ale akurat tuż przed kontuzją były znaki świadczące o jego powrocie do normy. A jest też akurat tym stoperem, który najlepiej sprawdza się w pojedynkach 1vs1 - plusy van Buytena i Badstubera to raczej dobre ustawianie się. Co do samego Badstubera - no ten mecz był ewidentnie katastrofalny w jego wykonaniu, ale nie zapominajmy, że chłopak ma dopiero 21 lat i jeszcze rok temu grał w 3 lidze. Więc pewne błędy można mu naprawdę wybaczyć. Co innego BelgDiamen23 pisze:Dobrze, że Micho nie grał bo by były ładne jaja
Robben nie jest tak często kontuzjowany, bo lekarze w Monachium doszli do źródła jego częstych problemów z mięśniami. Czego jakoś w Madrycie nie byli w stanie stwierdzićDiamen23 pisze:A duet R&R jest świetny. Robben od czasu debiutu po prostu gra świetnie, nawet nie leczy kontuzji tak często. Dawno nie widziałem go w takiej formie, a jego bramka to wisienka na torcie. Gdyby tak się udało zachować w zespole Franka i dokupić porządnego defensora to byłoby ciekawie..
Swoją drogą, ciekaw jestem czy calcio będzie miało swojego reprezentanta w 1/4 LM






