Nie odpowiedziałeś twierdząco, więc nie oglądałeś. Valencii sprzyjało szczęście, co strzał to gol. Odwracając Twój post, jak można prowadzić grę, co chwilę oddawać strzał na bramkę rywali a tracić gole w tak prostych sytuacjach i wiecznie gonić rywala.majer13 pisze:Mi nie chodzi o to kto był lepszy a kto gorszy ale oto że jak można tyle razy w meczu prowadzenie tracić
O liniowym, który uznał bramkę z metrowego spalonego na 3-4 wspominać już nie będę



